Są takie rzeczy bez których nie potrafiłabym wyobrazić sobie jesiennych zestawów. Dla każdej z nas taka lista 'niezbędników' będzie inna, ale może zaciekawi Was coś z moich propozycji lub część znajdziecie w swoim zestawieniu.
- PŁASZCZ
Czarny przed kolano kupiłam dwa lata temu. Od tej pory sprawdza się u mnie zarówno jesienią jak i wiosną. Na rękawach ma wstawki ze skóry ekologicznej, co sprawia, że nie jest zbyt elegancki. Kolejny, także kupiony już kilka sezonów temu, to karmelowy płaszczyk z Zary, jest krótszy i częściej ubieram go do spodni. Ostatni znacznie cieplejszy zamówiłam rok temu w sklepie Mosquito (jest dostępny i w tym roku- link). Spodobał mi się jego krój oversize, również modny w tym sezonie.
- CIEPŁY SWETER
Najbardziej lubię te grubo plecione i delikatnie za duże ;) Uważam, że swetry nie powinny być nudne, dlatego wybieram te, które wyróżniają się spośród setek powielanych w sieciówkach modeli. Nie mówię, że i tam raz na jakiś czas nie znajdziemy czegoś ekstra, ale generalnie to rzadkość. Ja w pierwszej kolejności szukam w outletach i second handach. Nie dość, że możemy upolować coś w świetnej cenie, to bardzo często można znaleźć dobre gatunkowo rzeczy, zawierające wełnę czy kaszmir. Na zdjęciu oprócz białego z zamkami (Reserved), wszystkie swetry to perełki z second handów.
Podobne znajdziecie: TU, TU i TU.
- DUŻY SZAL
Aby ożywić jesienną stylizację najlepiej pobawić się dodatkami. Gdy robi się chłodniej warto zaopatrzyć się w ciepłe, duże szale, które nie tylko chronią przed mało przyjazną aurą, ale dodają też tego 'czegoś' do stylizacji. Ja uwielbiam te bardzo duże, które możemy zakładać na różne sposoby. Na zdjęciu pokazuję Wam moje ulubione, większość z nich jest sprzed kilku lat (jedynie szary szal w kratę z żółtymi akcentami oraz błękitny, pochodzą z tego roku (Sinsay i Pieces)).
Podobne znajdziecie: TU, TU, TU, TU, TU.
Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał ;) Dajcie znać, jakie są Wasze 'niezbędniki' na jesień!
xoxo




























